Książki na wakacje

Książki na wakacje

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilka książek na wakacje, a raczej tych, które stanowczo odradzam czytać zimą. Mam taką zasadę, że od późnej jesieni do wiosny staram się czytać książki lekkie łatwe i przyjemne, aby sobie osłodzić zimową aurę i i nieco rozjaśnić wszechobecną ciemność. Zaliczam do nich np. skandynawskie kryminały – Jo Nesbo jest dla mnie jak kubek gorącej czekolady z kocykiem i miękkim kotem w pakiecie. Jak dodać do tego jeszcze Bohumila Hrabala, to już w ogóle SPA, tęcza i tajski masaż komórek nerwowych. Z kolei latem zabieram się za te bardziej wymagające, trudne, tragiczne historie, które powodują natychmiastowy spadek temperatury niezależnie od tego, co wskazuje termometr.

I tu wkracza Jacek Hugo-Bader. Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak jest jedną z tych książek, których nie chciałabym czytać zimą. Jest to relacja z wyprawy poszukiwawczej, w celu odnalezienia ciał zaginionych wspinaczy – Tomka Kowalskiego i Maćka Berbeki. Tak naprawdę jednak jest to historia wielkiej miłości. Miłości do pasji, jaką jest wspinaczka wysokogórska. Miłości trudnej i często jednostronnej, działającej jak narkotyk. Ja popłakałam się co najmniej kilka razy. I chociaż wokół książki powstało wiele kontrowersji, to pozostałam absolutną fanką tej książki i pióra samego JHB. Pożyczyłam tę książkę wielu znajomym i nigdy nie było reklamacji. Polecam w tropiki, odradzam w góry.

Kolejną książką, której absolutnie nie wolno czytać zimą jest Ostatni wykład Randego Pauscha. Jest to niebywale wzruszające przemówienie naukowca, który nie tylko żegna się z uniwersytetem, na którym pracował, ale również z rodziną i całym światem. Autor bowiem walczy z rakiem, któremu pozostało jedynie kilka miesięcy życia. Jest przy tym ujmująco radosny i szczery. Z wyjątkową charyzmą i poczuciem humoru opowiada o swojej wdzięczności wobec otaczającego świata i bliskich mu osób. Przedstawiając swoje osiągnięcia mówi także o tym, że jest człowiekiem spełnionym. Jest to chyba najbardziej motywująca książka, jaką miałam okazję przeczytać, przebijająca wszelkie poradniki o kilka oczek. Radzę jednak zmyć makijaż przed przystąpieniem do lektury.

Nie wierzę, że znajdą się tu tacy, którzy jeszcze nie czytali biografii Beksińscy. Portret podwójny Magdaleny Grzebałkowskiej, ale i tak o niej napiszę, gdyż jest to lektura po prostu wyśmienita, fascynująca i niebanalnie napisana. Darzę wielkim szacunkiem autorkę, która zanurzyła się w temat i włożyła ogrom pracy w uporządkowanie dokumentów, zdjęć, nagrań, czy zapisków, aby powstała ta książka. Bez oceniania bohaterów zostały przedstawione ich relacje, lęki i obsesje. Wspaniały portret psychologiczny ojca i syna. Do tego wyjątkowo dokładnie oddany klimat Polski na przestrzeni kilku dekad poczynając od lat czterdziestych, a na początkach XXI w. kończąc. Idealna lektura na rodzinny wypad do babci w Sanoku.

Ostatnia książka z tego zestawienia to No Logo Naomi Klein. Jeśli przypadkiem nie zetknęliście się jeszcze z tą kultową pozycją – nawołuję do zmiany swojego postępowania. Nie jest to bowiem jedynie obowiązkowa lektura dla studentów marketingu, ale dla wszystkich konsumentów czegokolwiek, czyli dla wszystkich. Autorka zdradza kulisy sukcesu popularnych marek czy centrów handlowych, za którym stoi manipulacja i wyzysk. Pokazuje nam dlaczego chcemy mieć właśnie to, co ktoś inny chce nam sprzedać. Dlaczego wydajemy sporą część zarobków na ubrania warte jedynie kilka centów. Co będzie mieć uniwersytet z tego, że w jego kampusie powstanie popularny fast food. Niestety nie znajdziemy tu prostych odpowiedzi, czy rozwiązań problemów, opisywanych w książce. N. Klein przedstawia masę faktów z reporterską dokładnością, dlatego książka jest dosyć obszerna, ale bynajmniej nie nużąca. Polecam na długie loty, najlepiej już te powrotne.

Skomentuj

Your email address will not be published.

Możesz używaż następujących znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>