Pożyczanie książek – czy i jak pożyczać?

Pożyczanie książek

Podobno istnieją ludzie, którzy nie przepadają za pożyczaniem książek. Podobno jest ich wcale niemało. Traktują oni pożyczanie książek jako problematyczne, robią to niechętnie. Zastanawiają się, co się stanie, jeżeli książka wróci z poplamionymi kartkami, pogiętą okładką, połamanym grzbietem. No właśnie co się stanie?

Pożyczanie książek – moja historia

Pamiętam, że jako nastolatek wyszukiwałem w bibliotece książki najbardziej zniszczone, z podartymi lub fruwającymi kartkami. Wierzyłem, że to są te najciekawsze, najcudowniejsze, najbardziej inspirujące, dlatego przeszły przez wiele rąk i zostały nadgryzione zębem czasu. Oczywiście często w takim właśnie stanie znajdowały się lektury szkolne (niekoniecznie moje ulubione), ale było też wiele perełek.

Dzisiaj chętnie czytam nowości wydawnicze, chcąc być na bieżąco z literaturą współczesną. Lubię też oglądać okładki, zastanawiać się nad tym co mają mówić o trzymanej w rękach powieści. Nie zawsze jednak udaje mi się znaleźć poszukiwaną książkę – wówczas odpytuję znajomych, czy może mają ją na swoich półkach. Jeżeli tak – nigdy nie spotykam się z odmową, zawahaniem, próbą zmiany tematu.

Chciałbym napisać kilka słów w tym temacie. Opowiem, jakie wady i zalety ma pożyczanie książek. Wspomnę również, jak uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.

Jakie wady i zalety ma pożyczanie książek?

Wady

  • Książka może zostać zniszczona.
  • Książka może do nas nie wrócić.
  • Stracimy znajomego, który z powodu poczucia winy, czy wstydu przestanie się do nas odzywać.
  • Kupując książki wspieramy autora, wydawnictwo, księgarnie, a wypożyczając nie.

Zalety

  • Pożyczanie jest okazją do spotkania z przyjaciółmi.
  • Możemy dać komuś szansę przeczytania książki niedostępnej na rynku.
  • Wspieramy czytelnictwo – szerzymy kulturę.
  • Oszczędzamy pieniądze, lasy, wodę.
  • Dzielimy się wrażeniami i zainteresowaniami z innymi.
  • Mamy więcej przestrzeni w mieszkaniu (i mniej kurzu).

Jeśli pożyczać – to jak?

Ja skłaniam się ku temu, że jednak fajnie jest się dzielić. Jestem wielkim fanem pożyczania, i zachęcam do tego wszystkich dookoła.

Jakimi zasadami powinniśmy się kierować, aby było to korzystne dla obydwu stron?

  1. Zaznacz na początku, że ta książka jest dla Ciebie ważna i że chcesz ją z powrotem.
  2. Określ termin oddania. Co jeśli osoba nie jest w stanie przeczytać książki w ciągu najbliższego miesiąca? Może niech zgłosi się po nią w innym terminie?
  3. Oznaczaj książki. Czasem ktoś może po prostu nie pamiętać od kogo co pożyczył. Niekoniecznie ma na celu przywłaszczenie sobie czyjejś rzeczy. Kiedyś była moda na ekslibris. Może to być pieczątka bądź naklejka, lub zwykły podpis.
  4. Zabezpiecz książkę przed zniszczeniem – jeśli jest ona nadzwyczaj cenna, rozważ ‚ubranie’ jej w obwolutę z gazety lub szarego papieru.
  5. Jeżeli jesteś bardzo przywiązany do stanu w jakim znajduje się książka – zaznacz, że w przypadku zniszczenia oczekujesz odkupienia nowego egzemplarza.
  6. Pożyczanie książek musi być ujęte w ramy czasowe. Zapisuj komu i na jaki czas pożyczyłeś, może to być zwykły notes, arkusz Google lub nasza aplikacja. Zostaw swój email, a powiadomimy Cię kiedy będzie już gotowa>>

A jeśli mi nie oddadzą?

Przede wszystkim należy pamiętać, że odzyskanie książki to nasze prawo. Nie należy wstydzić się tego, że ubiegamy się o odzyskanie naszej rzeczy. Nawet, jeśli może to być odebrane jako brak zaufania albo coś „niegrzecznego”.

Metoda pierwsza

Najprostszą metodą jest delikatne przypominanie, które może ewoluować w coś, co ja nazywam „niezbędnym nękaniem”.

Metoda polega na stopniowym zwiększaniu nacisku na pożyczającego. Zaczynamy od maila, w razie braku odzewu wysyłam kolejnego maila, i kolejnego. W pewnym momencie zmieniam sposób komunikacji na SMS, czat na Facebooku, a później telefon.

Od nas zależy, kiedy i czy w ogóle zrezygnujemy z odzyskania książki. Zazwyczaj jednak nie trzeba długo czekać po takim szturmie.

Metoda druga

Innym sposobem jest wzięcie zakładnika. Pożyczanie ksiażek może działać przecież na zasadzie barteru: Ty mnie – ja Tobie. Wówczas oddaję książkę, kiedy wiem, że druga osoba przeczytała mój egzemplarz.

“Ojej, zapomniałem przynieść Twoją książkę”. “Och, nie przejmuj się, ja Twojej też nie zabrałem” – przecież sama z plecaka się nie odezwie. Sytuację można powtarzać, aż obie osoby będą pewne, że ich zakładnicy zostali przyprowadzeni w umówione miejsce. Można wtedy przeprowadzić akcję niczym Tom Hanks w Moście szpiegów (polecam film).

Może się tak zdarzyć, że delikwent nie chce, nie może, nie potrafi rozstać się z naszą książką. Wówczas pozostaje przyznać się do błędu, jakim było pożyczenie ulubionej książki akurat tej osobie. I… żyć dalej, bo Denerwować się, to mścić się na własnym zdrowiu za głupotę innych (E. Hemingway). A czasem zwyczajnie warto odpuścić.

Może kogoś ta książka uszczęśliwia? Może posiadanie akurat tego, mojego egzemplarza jest podstawą jego życia. Zdarza mi się zdobyć na taki gest i po prostu komuś tę książkę podarować. W końcu nie jest to dzisiaj duży wydatek i nie trzeba zastawiać pół wioski, aby udać się do księgarni.

Tutaj muszę jednak przyznać, że nie jestem typem posiadacza. Mam mało rzeczy. Odpuszczenie ścigania złodziejaszka jest to dla mnie okazją, aby wypełnić pustkę po przyjacielu nowszym modelem z księgarni. A wspomnień po przeczytanej już historii nikt mi przecież nie odbierze. Chyba że jest to jakiś album, unikat, coś do czego często zaglądam – wówczas wiedz, że Cię dopadnę. Tak, do Ciebie mówię!

Metoda trzecia

Pomyślałem kiedyś, że fajne byłoby mieć aplikację, która pomogłaby w kontrolowaniu tego co i komu pożyczam. Dodatkowo chciałbym móc przeglądać księgozbiory znajomych.

Obecnie, wraz z paczką znajomych, pracuję nad serwisem LendU. Będzie on nie tylko listą tego co pożyczyłem znajomym, lub od znajomych. Będzie również wysyłać alerty o zbliżającym się terminie zwrotu. Będą zasady, na jakich udostępniam moje dobra i będzie kupa okazji do spotykania się z przyjaciółmi.

Zostaw email, a powiadomimy Cię o postępach prac>>

2 Komentarzy

Skomentuj
  1. Pingback:Gdzie kupować książki? – lista najlepszych sklepów (2018)
  2. Pingback:Pożyczanie książek prawo i praktyka - czy można? » Lendu

Skomentuj

Your email address will not be published.

Możesz używaż następujących znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>